Umiejętność zauważenia, dopytania, a potem już "tylko" sposób by temu zaradzić.
Tak było z mamą Ani, marzenie by pojechać do Jasną Górę i do Łagiewnik, proste, dla nas banalne, a jednak przykryte przekonaniem, że jak ... przy jej zdrowotnych i innych ograniczeniach.
Ania, jej umiejętność słuchania, czasem bardziej tego co ktoś nie mówi,
gotowość by jakoś zaradzić,
radość z czyjeś radości.
A potem się po prostu działo.