sobota, 15 października 2011

uważność

Czasem ktoś obok, nawet bliski, tak bardzo założy, że sie nie da, że już nawet o tym nie mówi, nie myśli za bardzo.

Umiejętność zauważenia, dopytania, a potem już "tylko" sposób by temu zaradzić.

Tak było z mamą Ani, marzenie by pojechać do Jasną Górę i do Łagiewnik, proste, dla nas banalne, a jednak przykryte przekonaniem, że jak ... przy jej zdrowotnych i innych ograniczeniach.

Ania, jej umiejętność słuchania, czasem bardziej tego co ktoś nie mówi,
gotowość by jakoś zaradzić,
radość z czyjeś radości.

A potem się po prostu działo.



niedziela, 7 sierpnia 2011