Pomysł powstał żeby zaradzić jakoś psuciu się czosnku w czasie przechowywania.
Młody czosnek, tuz po zbiorach, obieramy ze skórki, kroimy w plasterki, najlepiej wspomóc się jakimś "urządzeniem" typu "aligator".
Suszymy standardowo na suszarkach do grzybów, dobrze wysuszone mielimy (Thermomix lub cos podobnego)
Przechowujemy w szczelnie zamkniętym słoiku.
